Translate this page

Nawigacja
Słownik 34 języków
Strona Główna
Artykuły>>Poezja
Forum>>Ogłoszenia
Galeria
Dowcipy
Gry Online
Pytania i Odpowiedzi
Linki
Kontakt
Szukaj

News
Chat Room

Dodaj Ogłoszenie Express
Dodaj Ogłoszenie Tematyczne (wymaga zalogowania)

Apteki w Twojej okolicy
Książka Telefoniczna

Sex Dating
Panel reklamodawcy

FedEx na wesoło :)


Redakcja
.:: Muzyka Pawła S ::.
Przydatne programy
Multi Stats
Komentarze
Video
Radio
Wybierz Radio i kliknij "Graj" , by go uruchomić

Ostatnie Artykuły
ZER01 - telefonia be...
How to make money in...
Pytania na obywatels...
Łzy starej matki.
Zeitgeist
Interesting movies
BUDOWA PIRAMIDY CHEO...
CO WIEMY O PIRAMIDZI...
PLANETA "X" - FIKCJA...
Zrywanie połączenia ...
Losowe Zdjecie


Funny
Losowy dowcip
  Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował: - Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić. Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły głos mężczyzny: - Proszę wejść. Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i siedzącego na kanapie faceta. Ten pyta ich: - Czy to wy zbiliście szybę? - Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści. - Hmm... właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec? - Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż. - Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku... - Nie ma problemu - mówi dżin. - Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto, czego chcesz? - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi... - Mówisz i masz - odpowiada dżin. - Do tego obiecuje ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie. - A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo. - Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin. - I co ty na to kochanie? - pyta mąż. - Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź? Tak więc kobieta z dżinem idzie na pięterko... Całe popołudnie się kochają. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta: - Ile macie lat, ty i twój mąż? - Oboje mamy po 35. - Coś ty!? 35 lat i wierzycie w dżiny???

[Wiecej dowcipów]
Twój numer IP:
38.107.191.86
Ankieta dla Użytkowników
Twoja Opinia o Portalu...

bardzo mi się podoba

może być

taki sobie

nie podoba mi się

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
3 ost. kom. w Galeriach
Dodał: admin
17/03/2009 17:44
fota jest bardzo naturalna przez ten dym... gdy...

Dodał: Andrew74
10/03/2009 21:45
gosciu mi sie kojarzy z wokalista z AC/DC (ten...

Dodał: zerman
05/11/2008 12:59
ooo i znowu Śpadel się załapał w kadr :)

Ostatnie fotografie
chomikowy komputer

Moje miasto

1012121.jpg

1047002.jpg

1087757.jpg

1110133.jpg

1128143.jpg

1206180.jpg

1261764.jpg

2598629.jpg

Wpisz zagadnienie, które chcesz odnaleźć w internecie
Twoja wyszukiwarka
BUDOWA PIRAMIDY CHEOPSA (hipnoza)
BUDOWA PIRAMIDY CHEOPSA (2)

Seans regresji wieku numer 2
Wrocław, 11 czerwca 2001
Seans przeprowadzony z Lucyną Łobos
Prowadzący: Andrzej Wójcikiewicz
Asystująca: Iwona Stankiewicz

Andrzej/Iwona: Pytania od Andrzeja Wójcikiewicza lub Iwony Stankiewicz
Lucyna: Lucyna Łobos - jej odpowiedź na pytanie.

(....) Po wprowadzeniu w zmieniony stan świadomości. 

Andrzej:  
Kiedy policzę do trzech przekroczysz granicę pustki i znajdziesz się w momencie, kiedy była budowana Piramida Cheopsa. Pamiętaj, odpowiadasz na pytania moje i Iwony. Mogę cię wyprowadzić z tego stanu odliczając od 1 do 5. Kiedy powiem pięć, niezależnie od tego jak daleko będziesz i z kim będziesz - wrócisz. W tej chwili jesteś 6500 lat temu. Gdzie jesteś?

Lucyna:  
Stoję przy Sfinksie i patrzę na niego. Wokół, w oddali, właściwie jakiegoś może jednego kilometra widać namioty, bardzo dużo namiotów.

Andrzej:  
Z której strony one są?

Lucyna:  
Namioty się ciągną wokół Piramidy obejmując ją półkolem.

Andrzej:  
Który to jest rok?

Lucyna:  
Nie widzę czasu. Jest to czas budowy Piramidy.

Andrzej:  
Jak masz na imię?

Lucyna:  
Mówią Ki, znaczy "Życie".

Andrzej:  
Czy jesteś kobietą, czy mężczyzną?

Lucyna:  
Jestem kapłanką poświęconą bogu Re.

Andrzej:  
Co tam robisz?

Lucyna:  
Mam służyć kapłanom a głównie kapłanowi Juno, który nadzoruje i prowadzi budowę.

Andrzej:  
Czy często z nim rozmawiasz?

Lucyna:  
Tak, rozmawiam, gdyż jestem przy nim.

Andrzej:  
Dlaczego została budowana Piramida?

Lucyna:  
Piramida Cheopsa jest budowana po to, żeby stała się kluczem albo bramą do wszechświata. Budowano ją w konkretnym celu żeby służyła jako przesłanie, jako kontakt z wszechświatem a zwłaszcza, żeby był kontakt z Drugą Ziemią.

Andrzej:  
Jak to się miało odbywać?

Lucyna:  
To się odbywa przez cały czas.

Andrzej:  
W jaki sposób?

Lucyna:  
Nie wiem, nie rozumiem tego. Jest to połączenie poprzez fale, które płyną w obu kierunkach, od Piramidy w kierunku Drugiej Ziemi.

Andrzej:  
Gdze jest Druga Ziemia?

Lucyna:  
Druga Ziemia znajduje się w pasie Oriona. To jest pierwsza gwiazda.... to jest ta planeta i to właśnie ona ma powiązanie z naszą Ziemią i Piramidą.

Andrzej:  
Kto buduje Piramidę?

Lucyna:  
Budują ją właśnie oni, bracia przybysze są właściwie jedynymi budowniczymi, nie mogą sami bezpośrednio budować.

Andrzej:  
Dlaczego?

Lucyna:  
Kontakt bezpośredni z Ziemią jest dla nich niebezpieczny. 

Andrzej:  
Dlaczego?

Lucyna:  
Ziemia jest skażona. Ich organizmy nie posiadają odporności na ziemskie bakterie i gdyby był bezpośredni kontakt oni by po prostu umarli.

Andrzej:  
Czy są widzialni dla ludzi?

Lucyna:  
Tak, ludzie widzą. Ja widzę, ale z pewnej odległości. Są zabezpieczeni.

Andrzej:  
Jak?

Lucyna:  
Odzieżą, mają skafandry na głowie hełmy i kiedy są na Ziemi nie zdejmują tego.

Andrzej:  
Czy znasz któregoś z nich?

Lucyna:  
Tak, wszyscy się przedstawiają. Znany jest mi... przedstawił się jako Oliwier. Dla nich imiona nie mają większego znaczenia.

Andrzej:  
Czy Oliwier jest teraz z tobą?

Lucyna:  
Oliwier tak... jest bytem i tylko kontakt telepatyczny jest możliwy...

Andrzej:  
Jak ludzie mogą dostać się na Drugą Ziemię?

Lucyna:  
Nie mogą.

Andrzej:  
Dlaczego?

Lucyna:  
Dopóki Ziemia nie będzie uporządkowana, oczyszczona ze skażenia, dopóty ludzie nie mogą się tam dostać. Tak samo oni, ze swoją materią nie mogą przebywać na Ziemi. Jedyne, co mogą zrobić, to tylko przejąć ziemskie ciało, urodzić się i być czas jakiś na Ziemi.

Andrzej:  
W jaki sposób Piramida Cheopsa ma pomóc ludziom w kontakcie z tamtą Ziemią?

Lucyna:  
Mówiłam, Piramida jest tym kluczem, albo bramą, która prowadzi do tamtego świata. Ich celem jest ludziom dać nauki, rozświetlić umysły, udowodnić swe istnienie. Głównym celem tej bytności przedtem i teraz jest po to, żeby rodzaj ludzki stał się doskonały.

Andrzej:  
Na czym polega ta doskonałość?

Lucyna:  
Miłość, zrozumieć czym jest miłość.

Andrzej:  
Czym jest miłość?

Lucyna:  
Miłość jest tym, żeby w drugim człowieku zobaczyć siebie i chcieć otrzymać od drugiego człowieka to, co najlepsze i to co najlepsze dać drugiemu człowiekowi. Miłość, mówią oni, kiedy zawsze masz poczucie bezpieczeństwa. To jest miłość.

Andrzej:  
Czy czujesz się bezpieczna?

Lucyna:  
Jestem bezpieczna, bo jestem przy nich. Są nimi Juno... Cheops. Ja ich widzę, oni mnie nie.

Andrzej:  
Ciebie nie widzą?

Lucyna:  
Nie.

Andrzej:  
A czy możesz ich spytać kiedy ludzie będą gotowi na kontakty z nimi w przyszłości?

Lucyna:  
Pytałam wtedy Juno i Faraona, Oliwiera, kiedy ten czas nadejdzie. Wtedy, kiedy ludzie będą szczęśliwi, odpowiedział mi Juno, kiedy pozbędą się pychy i kiedy wypracują w sobie miłość. Wtedy ten dzień nadejdzie.

Andrzej:  
Co wtedy stanie się z Piramidą?

Lucyna:  
Piramida jest wieczna i wieczną pozostanie. Piramida to znak czasu, który nie zginie.

Andrzej:  
Ile masz lat?

Lucyna:  
Młoda jestem, bardzo młoda. Mam lat niewiele, może siedemnaście.

Andrzej:  
Jak wyglądasz?

Lucyna:  
Bardzo szczupła, mam czarne włosy, długie.

Iwona:  
Jak jesteś ubrana?

Lucyna:  
Jak przystało na kapłankę.

Iwona:  
To znaczy jak?

Lucyna:  
W białych szatach, długa, prosta sukienka.

Iwona:  
Głowa jest przykryta, czy odkryta?

Lucyna:  
Głowa jest przykryta białym materiałem.

Iwona:  
Czy kontaktujesz się z ludźmi?

Lucyna:  
Tak, moim celem jest pomagać i służyć. Przebywam pośród ludzi a największym moim celem jest przebywanie w namiotach medyków.

Iwona:  
Dlaczego?

Lucyna:  
Ludzie podczas pracy ulegali wypadkom i trzeba było ich leczyć.

Andrzej:  
Kto jest twoim ojcem?

Lucyna:  
Egipcjanin.

Andrzej:  
Jak się nazywał, jak miał na imię?

Lucyna:  
Jego imię Sufun. Nie mam ojca. Kiedy rodzice oddają do świątyni moim ojcem stał się bóg Re, a opiekunem Juno.

Andrzej:  
Kim jest twoja matka?

Lucyna:  
Też nie mam matki, jest prostą kobietą. Zwyczaj taki był kiedy rodzice oddali dziewczynę do służenia świątyni, musiała się wyrzec rodziny.

Andrzej:  
Czy dużo takich kapłanek było?

Lucyna:  
Dużo. Wszystkie były szkolone do tego, żeby pomagać przy budowie Piramidy.... służyć. Każda miała inne zadanie.

Andrzej:  
Czy znasz osobiście Cheopsa?

Lucyna:  
Tak, często się spotykaliśmy. Byłam przy Juno, ale przy ważniejszych rozmowach, przekazach nie byłam, Nie wolno było uczestniczyć w namiocie specjalnym.

Andrzej:  
Dlaczego?

Lucyna:  
Było to zastrzeżone i tylko oni mogli uczestniczyć.

Andrzej:  
To znaczy kto?

Lucyna:  
Juno i Cheops, oni mieli takie prawo wejścia do namiotu specjalnego, w którym odbywały się spotkania z Białym Bractwem. Nikt więcej nie mógł.

Andrzej:  
Czy jest to jakieś specjalne miejsce?

Lucyna:  
Specjalne.

Andrzej:  
Jak wygląda?

Lucyna:  
Zbudowany był z drzewa i pokryty płótnem, jak inne namioty. Tym się różnił, że były trzy pomieszczenia. Pierwsze pomieszczenie miało służyć do tego, żeby się oczyścić.

Andrzej:  
Jak to się odbywało?

Lucyna:  
Drugie pomieszczenie też było oczyszczające, w trzecim pomieszczeniu odbywały się narady. Oczyszczenie odbywało się tak, że Cheops i Juno musieli przez trzy dni się oczyszczać i przygotowywać do spotkania.  

Andrzej:  
Z kim?

Lucyna:  
Z nimi, Białym Bractwem. Pierwsze dwa dni w pierwszym namiocie musieli pić specjalny płyn przygotowany przez nich. Następnie dzień drugi przechodzili do drugiego pomieszczenia. Tam była na kamiennym stole ustawiona kula, która wydawała z siebie takie niebieskie fioletowe promienie i tam też się oczyszczali.

Andrzej:  
Z czego?

Lucyna:  
Z ziemskich bakterii.

Andrzej:  
Co się robiło w pierwszym pomieszczeniu?

Lucyna:  
Oczyszczało się wszystkie wewnętrzne narządy. Musieli być cali oczyszczeni.

Andrzej:  
Czy znany był skład tego płynu?

Lucyna:  
Nie, nikt tego nie znał, nawet kapłani i Cheops, natomiast bezgranicznie ufali i bez sprzeciwu poddawali się oczyszczaniu. Dopiero na trzeci dzień mogli wejść do trzeciego pomieszczenia, gdzie odbywały się narady, gdzie otrzymywali instrukcje dotyczące dalszej budowy. Do namiotu specjalnego nikt nie miał prawa wejść. Prawo to było respektowane bez sprzeciwu.

Iwona:  
Jak nazywałaś Cheopsa?

Lucyna:  
Chufu.

Iwona:  
Dlaczego tak?

Lucyna:  
Nie wiem, było to pieszczotliwe zdrobnienie i tylko wybrani mogli tak się do niego zwracać.

Iwona:  
Czy byłaś jego wybraną?

Lucyna:  
Nie sądzę, żeby tak było.

Iwona:  
Jesteś wybraną?

Lucyna:  
Też nie sądzę.

Andrzej:  
To dlaczego mogłaś zwracać się do niego w ten sposób?

Lucyna:  
Nie wiem, pozwolił, byłam ulubienicą Juno i budowniczy Oliwier też darzył mnie sympatią.

Andrzej:  
Jak to okazywał?

Lucyna:  
Widziałam jego twarz, jego uśmiech.

Iwona:  
Opisz jak wyglądał?

Lucyna:  
Wysoki, wszyscy byli wysocy. Oliwier miał jasną twarz i czarne oczy, takie ciepłe spojrzenie.

Iwona:  
Czy możesz jego dotknąć?

Lucyna:  
Nie, zawsze to wszystko odbywało się na odległość.

Andrzej:  
Gdzie jesteś teraz?

Lucyna:  
Stoje na przeciwko Juno i patrzymy na siebie.

Andrzej:  
Czy jest jeszcze ktoś?

Lucyna:  
Tak, ludzie, którzy pracują. Jest dzień , ludzie uporządkowują plac budowy po nocnej pracy, zbierają kamienie i noszą poza obręb obozu.

Andrzej:  
Czy robią to ręcznie?

Lucyna:  
Tak.

Andrzej:  
Dlaczego masz na imię Ki?

Lucyna:  
Nie wiem. Ki - życie, takie było moje imię.

Andrzej:  
Kto nadał ci takie imię?

Lucyna:  
Kapłani po inicjacji.

Andrzej:  
A jak miałaś na imię wcześniej?

Lucyna:  
Nie wiem, nie widzę imienia.

Iwona:  
W jakim stanie budowy jest Piramida?

Lucyna:  
Tak jak gdyby do pierwszego stropu jest wybudowana, kładą teraz strop.

Andrzej:  
Gdzie jest pochowany Cheops? W Piramidzie?

Lucyna:  
Nie.

Andrzej:  
Gdzie?

Lucyna:  
Założenie jest, żeby Cheops był pochowany obok Piramidy, niedaleko. Nie mógł być pochowany w Piramidzie z prostego względu, jak mówił Juno. Wszystkie przekazy muszą się wypełnić do końca.

Andrzej:  
Jakie przekazy?

Lucyna:  
Dotyczące ludzi i tego, co się będzie działo po zakończeniu budowy.

Andrzej:  
Czy znasz te przekazy?

Lucyna:  
Przekazy wszystkie zostały zabrane do grobu wraz z Faraonem. Napisaniem przekazów trudnili się kapłani. Spisywane było z informacji, jakie otrzymywali od Cheopsa albo Juno. Oni przekazywali a ci spisywali. Potem, jak powiedział Juno, kiedy upłynie magiczna data 6000 lat, powrócą bogowie.

Andrzej:  
Kim oni są?

Lucyna:  
Ludzie uważają ich Białe Bractwo z tamtej planety za bogów, gdyż już wtedy byli doskonali.

Andrzej:  
Gdzie są te tablice teraz?

Lucyna:  
W grobowcu Faraona.

Andrzej:  
Czy on żyje?

Lucyna:  
Teraz żyje, po spisaniu zostaną wraz z nim pochowane. Spisywanie rozpoczęło się z chwilą, kiedy została rozpoczęta budowa.

Andrzej:  
Jak długo trwało spisywanie?

Lucyna:  
Przez cały czas.

Andrzej:  
To znaczy ile?

Lucyna:  
Od rozpoczęcia budowy. Część tablic, te najważniejsze, które dotyczą budowy bezpośrednio jest z Faraonem. Część tablic skrywana jest pod Piramidą.

Andrzej:  
Gdzie, w którym miejscu?

Lucyna:  
W tajemnej komnacie.

Andrzej:  
Gdzie ta komnata jest?

Lucyna:  
Pod Piramidą.

Andrzej:  
W piwnicy?

Lucyna:  
Tak to można nazwać.

Andrzej:  
Głęboko? Jak głęboko?

Lucyna:  
Taka wysokość jak komnata wysoko jest Komnata Króla i to jest głębokość piwnicy.

Andrzej:  
Czy ta komnata ma połączenie z grobowcem?

Lucyna:  
Tak, ma.

Andrzej:  
W jaki sposób?

Lucyna:  
Zrobione są labirynty.

Andrzej:  
A gdzie jest grobowiec Faraona?

Lucyna:  
Nie w Piramidzie, mogę wskazać.

Andrzej:
To zrób to.

Lucyna:  
Muszę iść na środek Piramidy.

Andrzej:  
Już stoisz twarzą do słońca.

Lucyna:  
I co dalej, widzę.

Andrzej:  
Gdzie jest słońce?

Lucyna:  
Jest południe, słońce świeci prosto.

Andrzej:  
Co dalej?

Lucyna:  
Staję twarzą do słońca.

Andrzej:  
Możesz wskazać grobowiec?

Lucyna:  
Muszę się cofnąć na środek Piramidy.

Andrzej:  
Od której strony?

Lucyna:  
Od strony Sfinksa.

Andrzej:  
Gdzie jest teraz Sfinks?

Lucyna:  
Sfinksa mam teraz z boku.

Andrzej:  
Idziesz do przodu.

Lucyna:  
Idę teraz w kierunku grobowca.

Andrzej:  
Idziesz do przodu, czy cofasz się?

Lucyna:  
Idę do przodu, bardziej w kierunku Nilu.

Andrzej:  
Za tobą jest Piramida?

Lucyna:  
Za mną jest Piramida.

Andrzej:  
Idziesz przed siebie ile czasu?

Lucyna:  
Nie widzę czasu, idę... jeszcze idę... w tej chwili czuję wibracje o ogromnej sile. Stoję w tej chwili na grobowcu.

Andrzej:  
Czy on już jest skończony?

Lucyna:  
Grobowiec... przesunęłam się w czasie...

Andrzej:  
Tak...

Lucyna:  
Stoję na grobowcu już przykrytym ziemią.

Andrzej:  
Z Faraonem?

Lucyna:  
Tak.

Andrzej:  
Po której stronie masz teraz słońce?

Lucyna:  
Po prawej.

Andrzej:  
Jak wysoka jest Piramida?

Lucyna:  
Bardzo wysoka.

Andrzej:  
Jaka wysoka?

Lucyna:  
Muszę się cofnąć do Piramidy.

Andrzej:  
Licz kroki.

Lucyna:  
Będę liczyć w łokciach, mogę się pomylić.

Andrzej:  
To licz w łokciach.

Lucyna:  
Sześćset powinno być łokci.

Andrzej:  
Czy łokieć jest mniejszy od kroku, czy większy?

Lucyna:  
Prawie taki sam.

Andrzej:  
Kiedy ma być ten czas, kiedy grobowiec ma być odnaleziony?

Lucyna:  
Już ten czas nadszedł... otwarcia grobu.

Andrzej:  
Spytaj Oliwiera, czy jest jeszcze coś ważnego, co zechciałby przekazać?

Lucyna:  
Jest.

Andrzej:  
Co to jest?

Lucyna:  
Najważniejsze, to żeby ludzie uwierzyli... to, że Piramida Cheopsa jak i inne budowana była tylko częściowo ludzką ręką. Tak naprawdę całą pracę ciężką wykonali oni i tę właśnie zagadkę chcieli pozostawić następnym pokoleniom, które się pojawią i zechcą uwierzyć. Przekazywali też, że istoty zamieszkujące na Atlantydzie nie zginęły, wszyscy zostali uratowani, ewakuowani i rozwiezieni po różnych zakątkach ziemi. Bardzo dużo, to co mówili, osiedlało się w Egipcie.... Byli to bardzo światli ludzie, wybrani z najlepszych z drogi ewakuacji z planety, która uległa zagładzie i trzeba było ewakuować tamte istoty.

Andrzej:  
Czy mówisz o Atlantydzie?

Lucyna:  
Nie.

Andrzej:  
Czy Atlantyda była na Ziemi? Czy to było przed budową Piramidy, czy po budowie?

Lucyna:  
Atlantyda została zatopiona dwanaście tysięcy lat przed naszą erą. Istniała naprawdę i są na to dowody. Mówię to, co miałam powiedzieć. Mówili o planecie, która się znajdowała pomiędzy Jowiszem i Marsem i na niej było życie podobne do naszego.

Andrzej:  
Co się stało z tą planetą?

Lucyna:  
Nie wiem, nie rozumiem... wybuchła po zderzeniu się z głazami.

Andrzej:  
Dlaczego te przekazy?

Lucyna:  
Są przekazy po to, żeby ludziom powiedzieć, że nie są sami w Kosmosie.

Andrzej:  
Komu te informacje trzeba przekazać za 6500 tys lat?

Lucyna:  
Informacje dotyczące tego wszystkiego muszą być przekazane ludziom... tak mówił Juno. Nie wszyscy przyjmą, przyjmą ci, co mają otwarte serca i umysły. Powiedział Juno wtedy, że też powróci na Ziemię.... On jest dzisiaj, w tym czasie.

Andrzej:  
Co znaczy dzisiaj?

Lucyna:  
Czas, o którym miałam powiedzieć, kiedy powróci na Ziemię ponownie.

Andrzej:  
Jaki to czas mojego czasu.

Lucyna:  
To jest czas zerowy.

Andrzej:  
Wytłumacz.

Lucyna:  
Obliczanie nowej ery.

Andrzej:  
Czy od Jezusa?

Lucyna:  
Mówiono o nim... będzie na ziemi istota ludzka, która będzie chciała rozświetlić umysły. Od jego przybycia miało upłynąć 2000 lat i wtedy miało się rozegrać na Ziemi wielkie odliczanie. Wtedy też powinni pojawić się na Ziemi ci, co żyli wcześniej... ci z Atlantydy i z czasów Cheopsa.

Andrzej:  
Czy żyją teraz na ziemi potomkowie budowniczych?

Lucyna:  
Wiem tylko tyle, co mi powiedziano. Juno żyje i może potwierdzić to co wie i można się z nim skontaktować.

Andrzej:  
W jaki sposób?

Lucyna:  
Jest szamanem w Peru.

Andrzej:  
Jak ma na imię?

Lucyna:  
Nie wiem jak ma na imię.

Andrzej:  
Gdzie w Peru?

Lucyna:  
Jest znanym szamanem. Powiedział, że będzie strażnikiem Świętej Góry.

Andrzej:  
Gdzie jest Święta Góra?

Lucyna:  
W Peru... nie wiem... mówię to co wiem.

Andrzej:  
Jak go można odnaleźć?

Lucyna:  
Nauka może odnaleźć poprzez tych, którzy się interesują.

Andrzej:  
Czy on może nam teraz pomóc?

Lucyna:  
Może potwierdzić wiarygodność słów kapłanki.

Andrzej:  
Gdzie teraz jesteś?

Lucyna:  
Stoję przy Piramidzie i patrzę jak ludzie kopią kanały. Robią to ręcznie. Będzie to labirynt i będzie to kanał doprowadzajcy wodę do Piramidy.

Andrzej:  
Wodę do Piamidy?

Lucyna:  
Tak.

Andrzej:  
Do czego była potrzebna woda?

Lucyna:  
Wodę noszą ludzie i podlewają bloki, które wcześniej ustawiają statki.

Andrzej:  
Czy pod Piramidą są komnaty?

Lucyna:  
Są trzy komnaty. Jedna od wejścia Sfinksa, druga od strony labiryntu i jest z nim połączona trzecia i do niej jest wejście połączone z Piramidy ojca Faraona.... Wszystko jest zasypane piaskiem, jest wejście do tej tajemnej komnaty, w której to właśnie znajdują się tablice. Jest to wszystko zamknięte, ale można wejść od strony labiryntu.

Andrzej:  
Czy labirynt łączy grobowiec Cheopsa?

Lucyna:  
Tak, labirynt był po to wybudowany, żeby następnym pokoleniom pozostawić zagadkę, utrudnić znalezienie. Mówiono o tym, że ludzie będą szukać i dlatego droga do grobowca utworzona z labiryntu.

Andrzej:  
Kto może odnaleźć grobowiec za 6500 lat?

Lucyna:  
Grobowiec ma być odnaleziony teraz.

Andrzej:  
Co to znaczy teraz?

Lucyna:  
Tak powiedział Cheops. Kiedy wybije godzina zerowa, wtedy on musi ujrzeć słońce, czyli grobowiec ma być odkryty.

Andrzej:  
Czy powiedział kto ma odkryć ten grobowiec?

Lucyna:  
Każdy, komu na sercu leży dobro Ziemi i ludzi. Każdy, kto nie chce zagłady dla ludzi.

Andrzej:  
Teraz zapytaj Oliwiera czy ja też mam pomóc w odnalezieniu tego grobowca? 

Lucyna:  
Nie jest przypadkiem... Oliwier, który mi teraz mówi... to zostało wybrane po to, abyś pomógł obudzić Faraona.

Andrzej:  
W jaki sposób mam pomóc?

Lucyna:  
Swoim światłym umysłem możesz pomóc.

Andrzej:  
Kto jeszcze?

Lucyna:  
Będziesz prowadzony przez niewidzialną rękę. Oni postawią na twojej drodze ludzi, którzy się tym zainteresują. Nie jest przypadkiem, że zostałeś wybrany.

Andrzej:  
Czy jeszcze chcesz coś przekazać, zanim wrócisz?

Lucyna:  
Tak, chcę przekazać to, co było mówione. Kiedy powrócę na Ziemię i będę żyć po pewnym czasie mam otrzymywać przekazy i te przekazy mam nie zatrzymywać, ale dalej przekazywać. Cheops powiedział... przekaz jest zawsze przekazywany drogą telepatyczną, dwa razy do roku. Pierwszy dzień wiosny i pierwszy dzień jesieni. Wtedy ludzie o odpowiednich predyspozycjach, którzy się znajdą w Piramidzie... wtedy w ich języku otrzymają informacje na temat budowy, na temat stałych i regularnych kontaktów... Przekaz drogą fal jest przekazywany do Pramidy właśnie z Drugiej Ziemi.

Andrzej:  
Czy to już wszystko co chciałaś powiedzieć?

Lucyna:  
Nie, nie jestem gotowa. Mówili, że przyjdzie taki czas, że ludzie osiągną taką wiedzę, że polecą w kosmos. Celem ludzi nie stanie się misja pokojowa, tylko misja zawładnięcia wszechświatem. Miałam przekazać jak powrócę... ludziom, że na Marsie znajduje się baza, baza postojowa przed dalszą wyprawą na Ziemię. Było powiedziene, że ludzie polecą na Marsa. Miałam przekazać też, że dopóki cel nie stanie się misją pokojową, nie pozwolą zbliżyć się do siebie. Misja, którą oni mają wobec Ziemi jest misją pokojową.  

Andrzej:  
Podziękuj im za to. Czy teraz jestś gotowa do powrotu?

Lucyna:  
Nie, ciągle nie.  

Andrzej:  
Co jeszcze ciekawego jest?

Lucyna:  
Juno, główny kapłan nie umarł razem z Faraonem, nikt z nim nie umarł. Wszyscy przeżyli. Po zakończeniu całej budowy ludziom pozwolono pozabierać wszystko, co komu było potrzebne. Kapłan został pochowany w grobowcu kapłanów, razem z innymi kapłanami też niedaleko Piramidy. Było powiedziane też, że ich grobowce zostaną splądrowane celem szukania bogactwa i tak też się stało. Natomiast kapłanka Ki wraca do rodziców na wieś chora. Tam też umieram i jestem pochowana w grobowcu ludzi najbiedniejszych.

Iwona:
Ile masz lat?

Lucyna:  
Jak umierm mam czerdzieści lat jeszcze... Umieram z żalu i tęsknoty.

Iwona:  
Za kim?

Lucyna:  
Za tymi, których kochałam.

Iwona:  
Kogo kochałaś?

Lucyna:  
Kochałam Juno, kochałam Oliwiera, kochałam Cheopsa, kochałam też Białych Braci.

Iwona:  
Czy Cheops żyje?

Lucyna:  
Cheops nie żyje, Cheops umarł jako pierwszy.

Iwona:  
Jak umarł?

Lucyna:  
Odszedł na własną prośbę zaraz po zakończeniu budowy... bo też tak było powiedziane, że z chwilą, kiedy budowa zostanie zakończona Cheops odejdzie.

Iwona:  
Umarł?

Lucyna:  
Dziwnie umarł. Poszedł do Świątyni i tam jego ciało znaleziono, nie żył.

Iwona:  
Czy sam sobie zadał śmierć?

Lucyna:  
Nie, umarł, zostawił swoje ciało.

Andrzej:  
Czy teraz jesteś gotowa powrócić?

Lucyna:  
Ciężko mi jest opuszczać ich wszystkich, opuszczać miejsce mi bliskie.

Andrzej:  
Podziękuj im wszystkim za przekazanie tego wszystkiego. Za chwileczkę powrócisz... uczucie szczęścia pozostanie z tobą. To uczucie teraz jest z tobą... ułatwi tobie żyć...

(....) Wyprowadzenie Lucyny ze zmienionego stanu świadomości.


GROBOWIEC CHEOPSA (3)

Seans regresji wieku numer 3
Wrocław, 5 stycznia 2002 u Iwony Stankiewicz
Seans przeprowadzony z Lucyną Łobos
Prowadzący: Andrzej Wójcikiewicz
Asystujący: Iwona Stankiewicz, Roman Warszewski

Andrzej: Pytanie od Andrzeja Wójcikiewicza, 
Iwona: Pytanie od Iwony Stankiewicz
Roman: Pytanie od Romana Warszewskiego
Lucyna: Lucyna Łobos - jej odpowiedź na pytanie.

(....) Po wprowadzeniu w zmieniony stan świadomości.

Andrzej  
Gdzie jesteś?

Lucyna  
Siedzę nad rzeką, jest piękna pogoda i czekam... czekam na głos. Powinien się ukazać... Będzie mówił... Głos ma przekazać informacje... Jest dziwnie... bardzo dziwnie się czuję... gdyż obrazy, jakie widzę w oddali wyglądają jak na filmie... Jakby była jakaś granica... ekran, przez który nie mogę przekroczyć. Czekam na głos... informacji. Jest głos, który przekaże... ułatwi przekaz.

Andrzej:  
Poproś ten głos, aby powiedział przez ciebie coś.

Lucyna:  
Głos przekazuje, że będziemy się poruszać w czasie znakami. Znakami mapy nieba. Będą to znaki Zodiaku i tą drogą będziemy się posuwać aż do Piramidy. Głos mówi, że wszystko zaczęło się od Ryby, że u Ryby była piramida, ale nie w Egipcie. Pierwsza piramida - świątynia była na Atlantydzie. Już wtedy na tej wyspie władał Wielki Wódz... inaczej Książe Pokoju. Już wtedy na wyspie tej było mówione o zagładzie, o porządku, który będzie się toczył przez wszystkie ery. Na Atlantydzie - mówi głos - żyły cztery kolory ludzi. Był to kolor biały, czerwony, żółty i czarny. Kolor biały uważany był już wtedy za kolor boski i temu kolorowi białemu podporządkowane są trzy inne kolory. Wszystkie te kolory były uczone, szkolone i kiedy miała nastąpić zagłada wyspy wszystkie cztery kolory zostały rozesłane na cztery końce świata: wschód, zachód, północ i południe. Z chwilą zagłady Wielki Książe i Wódz odszedł, ale powiedział, że wróci ponownie, kiedy Ryba będzie panować. Głos mówi dalej - następne wydarzenie znaczące dla Ziemi, dla ludzi rozgrywa się już w cyklu Wagi. Wtedy to zebrała się Rada Bogów i ustaliła porządek, kolejność wydarzeń dla Ziemi... i odliczenie czasu. Następne wydarzenie następuje kiedy Waga ustępuje miejsca Rybom i wtedy zaczyna być budowany Sfinks. Jest zwiastunem piramidy, która ma powstać. I już wydarzeniem, po wybudowaniu Sfinksa, strażnika piramidy, zapada decyzja na Drugiej Ziemi budowy piramidy, znaku czasu...

Iwona:  
Gdzie jest Druga Ziemia?

Lucyna:  
Orion... Dokładnie pierwsza gwiazda pasa Oriona jest tą planetą..

Iwona:  
Czy ma swoją nazwę?

Lucyna:  
Nie wiem. Mówią ci co przybywali, że nazywa się Aszun... Tak mi podają nazwę.

Andrzej:  
Co dalej mówi głos?

Lucyna:  
Głos chwilowo milczy... Następnie będziemy - powiedział głos - ruszać się pomiędzy cyklami budowy piramidy, która była budowana w erze Skorpiona. Będziemy przesuwać się do ery Ryby, gdzie ponownie powrócił na Ziemię Wielki Wódz, czyli Książe Pokoju. Tak jak powiedział, powróci ponownie w erze Ryby i wtedy już rozpocznie się wielkie odliczanie czasowe. O tym wszystkim wiedzieli mieszkańcy Atlantydy i wiedzieli, że trzeba zrobić coś dla Ziemi, po to, żeby ratować i Ziemię i ludzi.  

Andrzej:  
Teraz jest rok 2002. Jaka era jest teraz?

Lucyna:  
Ryba już oddała władzę Wodnikowi. Ponownie cofamy się do góry... i idziemy w kierunku (....nieczytelne). Teraz jest Wodnik.

Andrzej:  
Co jeszcze ci głos powiedział, co może nam pomóc?

Lucyna:  
Będzie - powiedział - (.... nieczytelne) uczestniczył w naszym spotkaniu i niczego nie zobaczę.... będzie podpowiadał.  

Andrzej:  
Kim jest ten głos?

Lucyna:  
Nie wiem.... nie wiem... Nie mam obrazu... słyszę tylko głos blisko siebie mówiący. Głos teraz nakazuje mi wstać i wrócić do Piramidy, do rodziny budowniczych.

Andrzej:  
Wstań i wróć do Piramidy, do rodziny budowniczych.

Lucyna:  
Jestem już przy Sfinksie.  

Roman:  
Czy Piramida była budowana od fundamentów?

Lucyna:  
Nie od fundamentów. Po Sfinksie długo nic nie było... był tylko projekt jako myślenie miejsca, wyznaczenie centralnego punktu. Są fundamenty bardo głębokie. Piramida stoi na fundamentach... Są podziemne pomieszczenia.

Roman:  
Czy te fundamenty są starsze od samej piramidy?

Lucyna:  
Dużo starsze... Ojciec samego faraona miał za zadanie wybudować właśnie fundamenty... komory podziemne. Dopiero kiedy strop był już zamknięty... wtedy dopiero rozpoczęto faktyczną budowę. Rozpoczął ją sam Cheops.  

Roman:  
Jakim władcą był Cheops? Czy był to dobry król?

Lucyna:  
Wspaniały... był kochanym władcą... Kochali go wszyscy... Zjeżdżali się z różnych zakątków kraju a nawet świata. Wszyscy chcieli mieć swój udział w tym przesłaniu jakim jest Piramida.  

Roman:  
Czy Piramida była jakoś pomalowana może?

Lucyna:  
W czasie budowy nie... Dopiero po jej zakończeniu była... tego nie rozumiem... Będę mówić to co widzę... to co wiem... to co rozumiem... Była polana jak płynne złoto... Oblewana od góry.. Była piękna... lśniąca. Jakąś ciecz wylewali od góry...

Roman:  
Czy to była przezroczysta ciecz?

Lucyna:  
Podobna do srebra... płynna, ale dosyć gęsta, ale to dopiero kiedy już w całej okazałości Piramida była ukończona...

Roman:  
Czy Cheops zbudował Piramidę od podstaw?

Lucyna:  
Od podstaw. Od fundamentów. Od pierwszego kamienia i od zbiornika. Nadzorcą był główny budowniczy, ale tak naprawdę to nie on budował. Nie Junu. Oni mieli tylko pomagać. Głównym budowniczym.... cały czas widzę film... dziwne to jest uczucie poruszać się tak... 

Andrzej:  
Gdzie jesteś teraz?

Lucyna:  
Widzę młodą dziewczynę... Nie potrafię tego wytłumaczyć... Ki.

Andrzej:  
Jaką pełnisz funkcję?

Lucyna:  
Jestem kapłanką. Rola kapłanki, moja i innych, polegała na tym żeby służyć kapłanom, ludziom, którzy tam pracowali.

Roman:  
Czy widziałaś żony Cheopsa?

Lucyna:  
To była zła kobieta... Nienawidziła Piramidy... Widziałam ją tylko raz... Nie przyjeżdżała na plac budowy... Nienawidziła wszystkiego, wszystkich co było związane z Piramidą... Nienawidziła samego Cheopsa za to, że poświęcał cały swój czas Piramidzie. Sam Cheops też nic nie mówił o królowej...

Roman:  
Jak wyglądała ta królowa?

Lucyna:  
Miała ciemną skórę, mocno opaloną, szczupła, czarne, dosyć długie włosy, zawsze złe spojrzenie... Zaciera mi się obraz królowej... Tak bardzo nienawidziła Piramidy..

Roman:  
Czy Cheops miał tylko jedną żonę?

Lucyna:  
Nie wiem... Jedną żonę... ale miał jeszcze... to nie były niewolnice... Służyły Cheopsowi dobrowolnie, bez przymusu... Były mu żonami... Tak... było ich kilka... Bardzo kochały Cheopsa...

Roman:  
Czy w pobliżu Piramidy była jeszcze jakaś inna piramida?

Lucyna:  
W trakcie budowy Piramidy Cheopsa zaczęto czynić przygotowania do budowy drugiej piramidy brata Cheopsa, ale nie robiono tego z pośpiechem. Główny cel i nacisk na to, by zmieścić się w czasie i wybudować to przesłanie - Piramidę główną... Piramida druga zaczęta być budowana dopiero po ukończeniu Piramidy głównej...

Roman:  
Jeśli chodzi o grób Cheopsa, czy to jest jakaś duża komnata, czy niewielka?

Lucyna:  
Nie wiem czy duża... Jest, wydaje mi się, wielkości komnaty królewskiej... Tej, która się znajduje w Piramidzie... Nie będzie większa... Mieści się tam sarkofag z królem... Są tablice... Więcej nie ma...

Andrzej:  
Co musi się teraz zdarzyć, żebyśmy mogli odnaleźć grobowiec Cheopsa?

Lucyna:  
Musi potwierdzić wiarygodność słów kapłanki... Juno... 

Andrzej:  
Gdzie jest teraz Juno?

Lucyna:  
Juno przyszedł na ziemię ponownie w Erze Ryby... znaczy, kiedy Ryba zbliżała się do tego, aby oddać władzę Wodnikowi. Wtedy to na ziemię przyszedł Juno... Jego celem... albo przesłaniem, jest obudzić śpiącego faraona... Obudzić Cheopsa. Juno teraz, w Erze Wodnika, jest szamanem... Czeka... czeka na to, aby móc obudzić... pomóc wstać faraonowi, który jest kluczem do tej bramy... Bramą jest Piramida...

Andrzej:  
Jeżeli Juno potwierdzi wiarygodność słów kapłanki - co się musi zdarzyć potem?

Lucyna:  
Potem już trzeba tylko pojechać do Piramidy, pokłonić się strażnikowi, pokłonić się Piramidzie...

Andrzej:  
Kto jest strażnikiem?

Lucyna:  
Sfinks jest strażnikiem... Sfinks jest strażnikiem i bóg Ozyrys.

Andrzej:  
Władze Egiptu mogą mieć zastrzeżenia do kopania. Jak można pomóc rozwiązać ten problem...

Lucyna:  
Trzeba przemówić do serca ludzi skamieniałych. Powiedzieć, że otwarcie piramidy ratuje ziemię.  

Andrzej:  
Kim są ludzie skamieniali?

Lucyna:  
Ci, którzy zabraniają obudzić faraona.

Andrzej:  
Czy jest ktoś, kto może pomóc wśród tych ludzi?

Lucyna:  
Trzeba słowa złączyć razem... Słowa kapłanki i słowa Juno i przekazać tym skamieniałym ludziom. Nie ma innej drogi. Muszą wyrazić zgodę, gdyż przepowiednie odnośnie ziemi, ludzkości się wypełniają... a ratunek dla ziemi może popłynąć tylko z Drugiej Ziemi. ...(niewyraźnie)... jeżeli to ostrzeżenie, ta wyciągnięta ręka zostanie odtrącona... w szybkim czasie ludzie będą dziesiątkowani. Dojdzie do oczyszczania a przedtem właśnie chcą przybysze, przyjaciele z Oriona uchronić ziemię i ludzi.

Andrzej:  
Czy jest ktoś konkretny w Egipcie, z kim trzeba porozmawiać?

Lucyna:  
Jest... trzeba dotrzeć do tej istoty, która też była w czasie budowy piramidy na ziemi, a teraz, kiedy Wodnik rozpoczął oczyszczanie, piastuje stanowisko w muzeum archeologocznym i tutaj trzeba tą drogą dotrzeć... 

Andrzej:  
Jakie stanowisko?

Lucyna:  
(Odpowiedź nieczytelna - zmiana strony kasety) Osoba jest kustoszem w muzeum (odtworzone z pamięci).... i będzie chciała pomóc, bo musi świat się dowiedzieć, że nie ludzie są jedynymi istotami we wszechświecie. Nie ludzie mają jedyną władzę nad wszechświatem. Ludzie są pyłkiem tylko wobec potęgi wszechświata. Istoty zamieszkujące inne światy nie chcą zagłady ludzi... Wyciągają rękę od tysięcy lat... i ciągle ręka jest odrzucana.  

Andrzej:  
Jaka jest największa przeszkoda w odnalezieniu grobu Cheopsa teraz?

Lucyna:  
Brak informacji... dokładnych informacji gdzie należy szukać. Podam informacje.

Andrzej:  
Jak podasz informacje?

Lucyna:  
Poprowadzę was, nakreślę jak należy znaleźć i będzie to dokładna informacja. Staniesz przy głowie Sfinksa... pośrodku jego łap... Jest to pierwszy kąt trójkąta. Następnie kieruj się w stronę piramidy po linii prostej na środek boku piramidy.... tak jak będzie przebiegać kąt prosty. Następnie zmierz odległość tej linii od Sfinksa do piramidy i połącz dwiema liniami tworząc kąt prosty i to jest miejsce, gdzie jest pochowany Cheops...

Andrzej:  
Kąt prosty od boku piramidy?

Lucyna:  
Piramidy.

Andrzej:  
A jaki kąt od łap Sfinksa?

Lucyna:  
Taki sam.

Andrzej:  
Też prosty?

Lucyna:  
Też prosty. Musi powstać trójkąt... Jest to proste obliczenie. Nauka w Erze Ryby nie potrafiła tego zrozumieć, gdyż jest to zbyt proste... a wszystko, co jest proste nauka odrzuca.

Andrzej:  
Czy jest możliwe wyczucie tego grobowca, za pomocą jakichś instrumentów znanych w tej chwili nauce?

Lucyna:  
Zwykłym wahadełkiem już możesz namierzyć, już tobie odpowie... że jest tam coś, co emanuje energią.  

Andrzej:  
Jeżeli tam pojedzie kapłan Junu i kapłanka Ki, czy znajdą ten grób?

Lucyna:  
Znajdą energią. Będzie potrzebna osoba trzecia.

Andrzej:  
Kto jest osobą trzecią?

Lucyna:  
Ktoś, komu będzie leżeć na sercu dobro Ziemi i nie będzie się kierować egoizmem, chciwością. Trzeba znaleźć kolor czarny.

Andrzej:  
Dlaczego czarny?

Lucyna:  
Nie wiem.

Iwona:  
Kolor skóry?

Lucyna:  
Kolor skóry... Tak mi podpowiada głos, który cały czas czuwa nad przebiegiem przekazu. Biały... Juno... czerwony i kolor czarny...

Andrzej:  
Czy ta osoba się znajdzie?

Lucyna:  
Szukać musicie... Może to być kolor ciemny... byle się różnił od koloru białego i czerwonego.

Andrzej:  
Jak się znajdzie ta trzecia osoba, co potem trzeba zrobić?

Lucyna:  
Kopać. Nic innego tylko kopać. Juno stanie na wierzchołku trójkąta, gdyż posiada największą energię. Trzeba będzie trójkąt łączyć po to, żeby przerwać połączenie zabezpieczające, chroniące Piramidę i grobowiec... a zwłaszcza grobowiec. Nie może się dostać w niepowołane ręce... to przesłanie i ten klucz, a kluczem jest Cheops.

Andrzej:  
Po odnalezieniu grobowca Cheopsa - co się stanie potem?

Lucyna:  
Powstanie zamieszanie ogromne. Ludzie nie będą chcieli w to uwierzyć, ale znaki, jakie będą napływać z kosmosu udowodnią jaką siłę posiada Piramida. Otwarta Piramida.

Andrzej:  
Jaka jest rola Romana, który tu siedzi?

Lucyna:  
Roman, jak i inni nie pojawili się na drodze piramidy przypadkiem. W tej misji piramida, Cheops, nie ma przypadków. Wszystko ma swój określony cel. Roman jest tym kolorem żółtym, ale tutaj należałoby się cofnąć ponownie do Ryby i Atlantydy. W czasach świetności Atlantydy - mówi głos - Roman był naukowcem. Zajmował się astrologią. Jego nauka, to niebo. Był matematykiem. Budował latające ptaki i tak jak większość znaczących ludzi odszedł razem z Wielkim Wodzem po to, żeby pojawić się już po Księciu Pokoju, erze ponownie Ryby i mieć swój udział w obudzeniu faraona.

Roman:  
Co to znaczy, że faraon się obudzi?

Lucyna:  
To znaczy, kiedy zostanie odkryty grobowiec i mumia faraona ujrzy światło słońca, wtedy jego duch zacznie mieć kontrolę nad tymi, którzy będą jeszcze schodzić lub łączyć się z Ziemią lub przybywać. Faraon dalej pozostanie jako istota pozbawiona materii - duchowa, ale będzie jego siła odczuwalna. Będzie pomagał w ratowaniu ziemi i tego, czego jeszcze nie zdołali zniszczyć ludzie.

Roman:  
Kiedyś mówiła Pani o planecie, która znajdowała się między Marsem a Jowiszem. Czy głos coś mówi Pani na ten temat?

Lucyna:  
Nie znam słowa “pani”. Głos... tak... przekaże informacje. Była to planeta zamieszkała przez istoty ludzkie. Wspaniała... doskonała, o bardzo wysokim rozwoju umysłów tych ludzi. Wypaliło się Słońce, ich źródło energii, więc zaczęto szukać innej drogi, gdyż bez tego źródła energii życie zaczęło umierać. Ja już mówiłam, istoty ludzkie zamieszkujące tę planetę były na bardzo wysokim poziomie rozwoju, więc naukowcy opracowali zastępcze źródło energii, które pozwoliłoby im żyć jakiś czas dopóki nie znajdą innej planety, gdzie mogliby się przenieść. Wiedzieli, że muszą to zrobić szybko, gdyż na dłuższy czas to nie mogło funkcjonować. Planeta Ziemia już była przygotowana do zasiedlenia, gdyż bogowie chcieli zrobić na tej planecie planetę - jak mówili - klejnotem wszechświata. Stało się tak, żeby ratować tamte istoty. Nie dopuścić do zagłady. Zaczęto ewakuować właśnie na planetę Ziemię. Pomagały w tym istoty z Syriusza i z Oriona. Zginęli tylko ci, którzy nie chcieli opuścić planety. Wszyscy inni zostali ewakuowani na Ziemię. To właśnie z tej planety przybyły te cztery kolory istot ludzkich. Najbardziej wybitne, wartościowe jednostki zostały osiedlone na Atlantydzie, która miała być wyspą bogów. Z tej wyspy, Atlantydy bogowie mieli się rozjeżdżać na cały świat. Po ewakuacji planeta uległa zagładzie poprzez rozbicie jej na kawałki. Krążą teraz pomiędzy Jowiszem a Marsem odłamki tej planety zwane przez naukowców planetoidami. Tyle zostało z planety. To co jeszcze zdołali uczynić owi mieszkańcy, to wybudowali piramidę na Marsie i już potem otrzymali Ziemię. Nie mam więcej informacji.

Andrzej:  
Powiedz mi teraz jaka jest rola Iwony?

Lucyna:  
Iwona żyła wtedy, kiedy Wielki Wódz, Książe Pokoju tak jak obiecał. Nie była kobietą. Była mężczyzną. Już wtedy bolało ją to, co się działo na Ziemi. Już wtedy starała się pomagać ludziom. Wybierała zwłaszcza ludzi biednych, nieszczęśliwych, pokrzywdzonych przez los. Głos mówi - była medykiem, znała Księcia Pokoju. Była ciekawa świata, zwiedzała Piramidę. Bardzo ją to intrygowało. Tak bardzo chciała poznać tajemnicę. Kiedy musiała odejść i odeszła obiecała, że powróci w czasach, kiedy Ryba będzie przekazywać władzę Wodnikowi. Powróci do Piramidy. Będzie dobrym duchem dla Juno, dla kapłanki. Będzie tarczą ochronną, poczuciem bezpieczeństwa będzie obdarzać tych dwoje. Każdy ma swoje zadanie wyznaczone.

Andrzej:  
A kim ja byłem i jaka była moja rola?

Lucyna:  
Poczekam... poczekam, co głos powie. Byłeś na Ziemi w czasie, kiedy była budowana..... przesłanie i strażnik piramidy... to znaczy znalazłeś się w czasach Lwa. Nie należysz do Ziemi... przybyłeś wtedy z Oriona. Wróciłeś ponownie na Oriona... Nie mam przekazu co było pomiędzy Lwem a Rybą. Wszyscy mają ten sam cel - Piramida i Cheops. Wtedy byłeś silną osobowością. Byłeś przy budowie i byłeś mężczyzną. Będąc... (nieczytelne)... na Orionie zajmowałeś się naukami... - nie rozumiem tego słowa - naukami, gdzie potrafisz wnikać w głąb człowieka. Potrafiłeś porozumiewać się z człowiekiem, odczytując jego myśli. Na Ziemi byłbyś uznany za czarownika. Tam, z wielkim respektem a czasem i lękiem, odnoszono się do ciebie, gdyż każdy kontakt twój z istotą powodował to, odczytywałeś jego myśli. Na Orionie piastowałeś wysokie stanowisko polityczne. Przyszedłeś na Ziemię jak inni, wyznaczeni do misji. W czasie cyklu Ryby masz cel. Swoim umysłem światłym i przenikliwym dotrzeć do ludzi, użyć swej mocy i pomóc obudzić faraona.

Andrzej:  
Pojedziemy do Peru za parę tygodni. Czy jest coś na co specjalnie musimy zwrócić uwagę podczas tej podróży?

Lucyna:  
Będziecie chronieni. Włos z głowy nikomu nie spadnie. Istoty z Oriona o to się zatroszczą by cel podróży przyniósł efekt, zadowolenie wszystkim.  

Andrzej:  
Czy jest jakieś specjalne pytanie, które musimy zadać szamanowi... Junu... żeby uwiarygodnił...?

Lucyna:  
Junu w głębi siebie czuje, że jest kimś innym. Czuje, że ma połączenie z piramidą. Trzeba zadać pytanie, prosić Juno, żeby pomógł obudzić faraona. On to uczyni.

Roman:  
Jakie będą przeszkody na drodze, która prowadzi do obudzenia faraona?

Lucyna:  
Dużo... Nie będzie przeszkód. Przeszkody mieli ci, których intencje nie były czyste, którym zależało tylko na odnalezieniu złota, bogactw a nie na przesłaniu, jakie jest zakodowane i w Piramidzie i w grobowcu. Właściwi ludzie nie będą mieć większych przeszkód. Nawet energia zabezpieczająca grobowiec, nie wywoła żadnej szkody na tych, którzy są do tego celu wyznaczeni, ale biada tym, którzy wykorzystując informacje, sami będą chcieli odkopać faraona.... I tutaj głos podpowiada... Przesyła ostrzeżenie... Zabezpieczenie posiada ogromną siłę energetyczną. Zabija niepowołanych do tego celu ludzi i jeśli wtargną do grobowca niepowołani... wszyscy zginą. A jeśli wyznaczeni do tego celu - energia zabezpieczająca nie będzie działać...

Roman:  
A kto jest wyznaczony?

Lucyna:  
Głos powiada mi - dlaczego nie myślisz. Cały czas jest mówione i przekazywane, że łańcuch się zamyka. Zobacz to.

Andrzej:  
Powiedz głosowi, że przyjemnie nam, że ma poczucie humoru.

Lucyna:  
Głos nie odpowiada.

Andrzej:  
Zapytaj, czy jest jeszcze coś, co powinniśmy wiedzieć, żeby lepiej spełnić swoją misję?

Lucyna:  
Tak, mogę powiedzieć... Nie dajcie się zwieść nauce i tym, którzy będą zaprzeczać i mówić, że Cheops jest pochowany gdzieś w tajemnej komnacie, w Piramidzie. Nie ma tam go. Cała zagadka polega na tym, że on jest blisko Piramidy. Tak blisko, że nikomu do głowy nie przyszło, że może być pochowany jak zwykły człowiek.  

Andrzej:  
Czy jesteś gotowa do powrotu?

Lucyna:  
Nie, nie chcę wracać. Chcę zostać... jest mi tu dobrze... mam swoich bliskich.

Andrzej:  
Co cię tam trzyma?

Lucyna:  
Spokój... (płacz), miłość... Ja zaczekam...

Andrzej:  
Ale wiesz, że masz spełnić misję budzenia faraona... i tę misję musisz spełnić tutaj, na ziemi, jako Lucyna Łobos... Przypomnij sobie swój szczęśliwy moment z dzieciństwa...

Lucyna:  
(płacze dalej) Nie mam dzieciństwa. Moje miejsce...

Andrzej:  
Twoje miejsce jest gdzie teraz?

Lucyna:  
.... Nie znam tych ludzi. Czuje miłość wokół (płacze)... zostaw mnie..

Andrzej:  
Poproś ten głos, żeby ci pomógł wrócić do nas.

Lucyna:  
(płacząc coraz gwałtowniej)... Głos mi nakazuje, ale ja nie chcę... (dalszy płacz)... Nie chce wracać...

Andrzej:  
Wiem, co czujesz...

Lucyna:  
Nie chcę wracać... Pozwól mi zostać... Tam jest Juno... (dalszy płacz)...

Andrzej:  
Juno czeka na ciebie tutaj... Teraz bardzo powoli zacznij posuwać się w czasie... ja zaczekam na ciebie...

Lucyna:  
Dlaczego krzyczy na mnie... (szloch) nie chcę... Wszyscy tak krzyczą... (szloch)... nie chcę...

Andrzej:  
Rozluźnij się... rozluźnij się... Zacznij się bardzo powoli posuwać w czasie do przodu... (mniej płaczu...). Policzę od jednego do pięciu. Gdy dojdę do pięciu zbliżysz się z powrotem do pieczary... (pewne uspokojenie, ale jeszcze trochę płaczu). Jeden.... dwa.... trzy... cztery.... pięć.... Jesteś teraz w pieczarze... Idziesz po drodze w górę... 

Całkowite uspokojenie Lucyny i wyprowadzenie ze stanu zmienionej świadomości...

zobacz również inne artykuły o tej tematyce: UFO, SF, Wszechświat
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Search Engine Optimization and SEO Tools
Untitled Document
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Kursy walut
Kursy walut w MyBank.pl
Notowanie z 2010-09-03
USD
Kursy walut strzałka 0.18%
3,0895
EUR
Kursy walut strzałka 0.06%
3,9635
CHF
Kursy walut strzałka 0.44%
3,0450
GBP
Kursy walut strzałka 0.06%
4,7564
Twoja Reklama
Announcements
Poszukuję Jozefa Migały [marzec 31 2010 07:47:00] 
Great site. Good info [marzec 25 2009 01:01:00]
Beautiful site! [marzec 24 2009 01:01:00]
If you have to do it, you might as well do it right [marzec 22 2009 01:01:00]
Cheap Viagra [marzec 07 2009 08:43:00]
www.sexpolus.com [luty 12 2009 00:36:00]
sexpolus.com [styczeń 05 2009 14:33:00]
prosba [sierpień 17 2008 07:22:00]
Wysylka aut do Europy [maj 06 2008 11:49:00]
nowy dom w Elmwood Park [kwiecień 15 2008 19:48:00]
ranch na sprzedaz/ west milford [kwiecień 15 2008 19:43:00]
Instalacja Podlog [marzec 22 2008 12:42:00]
retusz zdjec [marzec 21 2008 13:08:00]
Untitled Document

Announcement Express

Licznik
Do wizyty Nibiru pozostało:

poczytaj o tym na www.nibiru.pol-usa.org
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

immuscuro
07/03/2009 14:35
all stars at http://allstarbox.exofire
.net


bashaaa
30/08/2008 10:11
smierc magdy nad niagara

Wesley
27/03/2008 22:26
Meszczyzna w wieku 42 lata,wysoki.Jesli interesuja cie niezobowiazujace spotkania to czekam na wiadomosc.

Bogus
20/03/2008 11:37
no, w koncu jakas stronka nie tylko z samymi reklamami jak choinka ;-)

Newsletter
Dla Użytkowników
Unique IP Hits Today
10798 Unique Hits Today
Polonia w USA
Copyright 2005-2010 www.Pol-USA.org