|
Wielka Piramida zawsze (i warto to podkreślić) przyciągała uwagę ludzi i dlatego wydawać by się mogło, że powinna być jednym z najbardziej zbadanych obiektów archeologicznych. Rzeczywiście - o Piramidzie wiemy bardzo dużo. Jest zbudowana z około 2 milionów 300 tysięcy kamiennych bloków o przeciętnej wadze około 2,5 ton. Do tego należy jeszcze dodać 115 tysięcy polerowanych płyt, które niegdyś pokrywały ściany Piramidy - każda o wadze 10 ton. Najcięższe bloki zbudowane są z granitu i ważą powyżej 72 ton. Powierzchnia, na której wznosi się Piramida, wynosi 5,4 hektara, a jej ogólna waga przewyższa 6 milionów ton! Piramida stoi na sztucznie wyrównanej platformie o grubości 55,88 cm . Platforma ta do dzisiaj jest absolutnie równa (z odchyleniem od całej powierzchni nie większej niż 2,54 cm). Ściany Wielkiej Piramidy są prawie idealnie zorientowane według stron świata. Średnie niedokładności stanowią w przybliżeniu 2 minuty kątowe - co jest niewiarygodnym osiągnięciem, biorąc pod uwagę niedoskonałe zasoby techniczne, którymi (w myśl ortodoksyjnej egiptologii) dysponowali budowniczowie piramid. Z tego wynika, że odchylenie stanowi 0,012%. Różnica między najdłuższą i najkrótszą ścianą Piramidy stanowi 20 cm (0,1%), a kąty Piramidy wymierzone są z dokładnością do 2 sekund. Maksymalne odchylenie długości każdej z czterech ścian Piramidy to 0,0981 milimetrów na metr bieżący. Graniczne odchylenie na każdy blok wynosi 0,0481 cm . Płyty pokrywające Piramidę mają odchylenie tylko 0,013 cm na 1 metr. Długość podstawy Piramidy do jej wysokości równa się 2 p i cały monument jest tak zaprojektowany, żeby służyć projekcji kartograficznej północnej półkuli ziemi w skali 1:43200. Budowniczowie Piramidy umiejscowili ją dokładnie na 30 równoleżniku (szerokość 29"58"51"). Widać niewielkie odchylenie od 30 stopni - ale być może projektanci chcieli, aby człowiek znajdujcy się u podnóża Wielkiej Piramidy mógł zobaczyć przed sobą biegun nieba podniesiony dokładnie na wysokość 30 stopni. Musieli również brać pod uwagę refrakcję atmosferyczną - co też uczynili umiejscawiając budowę na szerokości 29"58"51". W 1993 roku belgijski inżynier - budowniczy Robert Bauval zwrócił uwagę, że położenie piramid w Giza odwzorowuje położenie trzech najbardziej widocznych gwiazd w gwiazdozbiorze Oriona, w momencie, gdy one przecinają południk Gizy. Piramidy nie tylko odzwierciedlają wzajemny układ gwiazd, ale również charakteryzują swoimi stosunkowymi rozmiarami ich gwiezdne wielkości. Monumenty w Giza są nie tylko mapą dzisiejszego gwiezdnego nieba. Są one dokładną mapą układu gwiazd w gwiazdozbiorze Oriona w 10450 roku przed naszą erą. Warto dodać, że na powierzchni Sfinksa odnaleziono widoczne ślady intensywnej erozji wodnej, co świadczy o częstych deszczach. W Egipcie takie zjawisko zanotowano ostatnio 11 000 - 15 000 lat temu. Znane są też dane dotyczące wewnętrznych pomieszczeń Piramidy i matematyczne obliczenia długości i kątów nachylenia różnych elementów Wielkiej Piramidy. Wszystkie one nie są dziełem przypadku i zmuszają do myślenia. Na tym nasza naukowa wiedza o Wielkiej Piramidzie kończy się...
NADAL NIE WIEMY, JAK ZBUDOWANO WIELKĄ PIRAMIDĘ...
Piramida Cheopsa ma 146,5 metra wysokości, długość boku podstawy 230,4 metra i kubaturę 2,6 miliona metrów sześciennych. Zbudowano ją z 2 milionów 300 tysięcy kamiennych bloków. Według Herodota Piramidę budowano przez 20 lat pracując przez 100 dni w każdym roku. Polski inżynier Andrzej Kapłanek, w swojej książce TROPAMI SYNÓW SŁOŃCA (2003) obliczył, że aby zmieścić się w harmonogramie budowy należało codziennie wykuć w odległych o 15 km kamieniołomach, przetransportować i ustawić 1150 monolitów. Przyjmując 10-godzinny dzień pracy na precyzyjne ustawienie każdego kamienia na odpowiednim miescu wypadałoby 31 sekund. Liczba ta i tak jest zawyżona, gdyż w tym cyklu nie jest wzięty pod uwagę czas na przygotowanie terenu budowy, przerw związanych z podnoszeniem wysokości ramp transportowych, itp. Czy jest to możliwe - nawet gdybyśmy zastosowali nowoczesną technikę z obecnych czasów? A przecież cywilizacja, która wtedy żyła na Ziemi nie znała jeszcze koła, a jedynymi metalami znanymi wtedy ludziom były złoto, strebro i miedź. Profesor I.E.S. Edwards, specjalista egiptolog z British Museum uważa że: "Starożytnym Egipcjanom znany był jeden i tyko jeden sposób podnoszenia dużych ciężarów, a mianowicie za pomocą ramp zbudowanych z cegieł i ziemi wznoszących się od poziomu gruntu do żądanej wysokości" W 1983 roku brytyjski inżynier Chris Dann obliczył, że starożytni Egipcjanie cięli granit z szybkością 500 razy większą niż to było możliwe w 1983 roku. Jedynym sposobem, który daje takie możliwości i jest nam znany - jest zastosowanie ultradźwiękowego urządzenia. Chris Dann: "Nam byłoby dość ciężko wytworzyć większość z tych wyrobów - nawet z zastosowaniem najbardziej nowoczesnych metod obróbki materiałów. Tymi instrumentami, przy pomocy których podobno stworzono te niesamowite rzeczy, fizycznie niemożliwe jest, by nawet zbliżyć się do ich produkcji". Problem tkwi nie tylko w jakości środków technicznych, którymi dysponowali budowniczowie piramid. Nawet gdyby w dyspozycji starożytnych Egipcjan byłyby techniczne możliwości wybudowania Piramidy, to byłyby one niczym w porównaniu z organizacyjną stroną przedsięwzięcia. Jak zmobilizować i zorganizować dziesiątki tysięcy ludzi do ciągłej pracy? Jak zaopatrzyć ich wszystkich w niezbędne narzędzia, jedzenie, mieszkania, środki higieny? Jak koordynować ich pracę? Jak obliczyć czas budowy? Jak kontrolować precyzję ich pracy? Jak wyszkolić fachowców? Jak tak gigantyczne budowanie mogło się odbić na gospodarce kraju? W 1978 roku grupa japońskich naukowców spróbowała zbudować niewielką piramidę, wykorzystując te same metody, z których - według oficjalnej wiedzy - korzystali starożytni Egipcjanie. Przy budowaniu piramidy o wysokości 11 metrów bardzo szybko zrezygnowali z ręcznych dźwigni, lin i pochyłych ramp, stosując w ich miejsce nowoczesne techniki budowania. I tak nie byli w stanie osiągnąć szybkości i precyzji starożytnych.
NADAL NIE WIEMY, KIEDY BUDOWANO WIELKĄ PIRAMIDĘ...
O budowie Piramidy dowiadujemy się od "ojca historii" - Herodota. Jemu historię budowy opowiedzieli egipscy kapłani, gdy wędrował do Egiptu. Ale egipskich kapłanów współczesnych Herodotowi, od czasów budowy Wielkiej Piramidy (nawet według ogólnie przyjętej wersji) dzieli czas prawie równy temu, jaki oddziela nas od Herodota. Jak dużo wiemy o tamtej epoce? Z archeologicznego punktu widzenia starożytny Egipt jest dość dobrze zbadanym terenem. Zachowało się dość dużo pisemnych zapisków, które dają możliwość odtworzenia różnych aspektów życia w starożytnym Egipcie. Z pewnością (i tak prawdopodobnie jest) te najważniejsze dokumenty jeszcze nie zostały znalezione. Istniejące oryginalne pamiątki starożytnej literatury egipskiej bardzo niewiele mówią na temat Wielkiej Piramidy. Wydaje się, że Egipcjanie traktowali jeden z siedmiu cudów świata, jako coś naturalnego, coś co istniało od zawsze. Dzisiaj nawet nie wiemy, czy słowo "piramida" należało do języka egipskiego. Oficjalna archeologia uważa, że Wielka Piramida została zbudowana około 2,500 lat p.n.e. Nie wszystcy jednak zgadzają się z tą datą. Wspomniany już Robert Bouval uważa, że mogło to być o wiele wcześniej. Trzy piramidy w Gizie z pewnością nawiazują do 10450 roku przed narodzeniem Chrystusa. Z tego trudno jednak wywnioskować, że piramidy były budowane właśnie w tym czasie - ale rozumiemy, że ta data była bardzo ważna dla projektantów Piramidy i to oni utrwalili ją bardzo wyraźnie.
Odwzorowanie mapy nieba poprzez trzy piramidy w Giza oraz Sfinksa może być przesłaniem dla ludzkości dotyczącym jakiegoś niezwykle ważnego zdarzenia. Inaczej mówiąc - co stało się około roku 10450 p.n.e. co mogło być powodem uwiecznenia tego wiele, wiele lat później. Takim zdarzeniem mogła być katastrofa o globalnej skali, na przykład ta, która zniszczyła Atlantydę i spowodowała przesiedlenie części mieszkańców Atlantydy do Egiptu. To samo odnosi się do daty budowy Sfinksa.
Według przekazów Lucyny Łobos Sfinks został zbudowany 1000 lat przed rozpoczęciem budowy Wielkiej Piramidy. Robert Bauval datuje jego budowę na okres około roku 10500 p.n.e. opierając się na założeniu, że była to Era Lwa a Sfinks jest przecież lwem z ludzką twarzą. Według naszych obliczeń, opartych na przekazach, Wielka Piramida była zbudowana około 6500 lat od dzisiaj, czyli około 4,500 lat przed urodzeniem Chrystusa - o 2000 lat wcześniej niż jest to obecnie przyjęte przez oficjalną naukę.
KOLEJNE ZNAKI ZAPYTANIA
Przypuszczeń na ten temat istnieje mnóstwo i nie ma sensu rozpatrywać ich po kolei - tym bardziej, że z każdym dniem pojawia się ich coraz więcej. Warto zwrócić uwagę na coś innego - na dynamiczny proces ich pojawiania się i rozwoju. Starożytni zwracali na Piramidę bardzo mało uwagi, chociaż nie oznaczało to wcale lekceważenia tego tematu. Pojawienie się jej budowli tłumaczyli odpowiednio do ówczesnego poziomu rozumienia psychologii człowieka. Dzisiejsza ortodoksyjna nauka uznaje wersję, że przyczyną, dla której powstawały te wyjątkowe budowle była próżność faraonów, by w taki sposób uwiecznić swoje imię i stworzyć dla siebie swój własny pośmiertny świat. Uważa się, że piramidy były grobowcami faraonów i zostały obrabowane jeszcze w starożytności. Dlatego to współcześni badacze nie znajdują tam żadnych konkretnych rzeczy. Czy tylko dlatego, że obecnie nie można tam znaleźć kolejnych pamiątek należy uważać, że tam nic nie ma? Czy można twierdzić, że w piramidzie znajdowało się "coś", polegając tylko na tym, że teraz nic tam nie ma? Jeśli rzeczywiście - piramidy były budowane tylko i wyłącznie jako grobowce (nawet dla wybitnych osób) to po co taka precyzja w ich wykonaniu? Czy nie byłoby łatwiej schować grobowiec gdzieś, gdzie trudno byłoby go znaleźć? W średniowieczu pojawiła się wersja, że piramida jest skarbcem. Niejedno pokolenie rabusiów zostało zawiedzione jej tajemniczą pustką. Według czyjego rozkazu został przebity pierwszy tunel do wnętrza piramidy? Wiemy, że już Kalif Al-Mamun szukał tam nie tylko złota, ale i ukrytej wiedzy. Później piramidę uważano za gigantyczną pompę, piec do spalania wodoru, punkt orientacyjny dla samolotów i statków kosmicznych, radar, antenę odbiorczą, nadajnik, schron przeciwatomowy na wypadek wojny nuklearnej. I całkiem możliwe, że piramida mogła spełniać niektóre z tych funkcji użytkowych, tak samo jak mogła służyć za "mauzoleum". Zwraca na siebie uwagę to, w jak bliskim i bezpośrednim związku znajduje się ilość i oryginalność hipotez o przeznaczeniu Wielkiej Piramidy z postępem nauki i rozszerzeniem naszej wiedzy. Tak, już wiemy, że w wymiarach piramidy zakodowano pewne matematyczne prawidłowości takie jak: liczba "pi" "złote cięcie" albo rząd Fibonazzi. Ale żeby to zobaczyć ? trzeba znać te prawidłowości i umieć je obliczyć. Dziwimy się dokładności z jaką umiejscowiono gigantyczną budowlę, lecz żeby samemu popaść w zadumę? trzeba samemu wiedzieć jak to było robione. Trzeba samemu spróbować dźwignąć na 140-metrową wysokość 2,5 tonowe kamienne głazy. Trzeba wiedzieć jak właściwie i z jaką szybkością można je obrabiać. Można zobaczyć w piramidzie gigantyczną pompę - ale do tego trzeba znać zasady pracy pompy. Można widzieć piec wodorowy, antenę albo schron - lecz niemożliwe jest zrozumienie tego, nie wiedząc do czego te rzeczy są przeznaczone. Dziś już wiemy, że w piramidzie istnieją, przedtem nieznane nam, pomieszczenia - ale do tego potrzebne są dodatkowe badania. Oznacza to, że poziom złożoności hipotez o piramidzie rośnie odpowiednio proporcjonalnie do jakości zmian naszej wiedzy. Odnosi się wrażenie, że piramida odkrywa swoje tajemnice stopniowo, w miarę naszej gotowości do przyjęcia ich. A może zadaniem piramidy jest bycie swoistym rebusem, pomostem do czegoś..., gwarancją otrzymania wyznaczonej ilości wiedzy. "Wśród wszystkich większych wynalazków, jaką wielkością umysłu powinien był władać ten, kto wymyślił jak przekazać swoje najbardziej ukryte myśli każdej innej osobie, chociaż i oddalonej od niego w czasie i przestrzeni, (...) do tego, kto się jeszcze nie urodził, albo urodzi się być może nie wcześniej jak za tysiąc albo dziesięć tysięcy lat"? - pytał Galileusz. Dzisiaj z pewnością dostrzegamy już jaką ogromną ilością wiedzy i doświadczeniem dysponowali budowniczowie piramidy. Teraz, gdy my posiadamy przynajmniej cząstkę ich wiedzy i możemy docenić jej ważność. Aby stwierdzenie to miało pełniejszy wymiar powinniśmy przyznać, że my ludzie XXI wieku przeważnie dostrzegamy technologiczną stronę problemu. I nic w tym dziwnego. Odzwierciedla to nasz dominujący logiczno-analityczny sposób myślenia. A co by się stało, gdybyśmy popatrzyli na tę sprawę z innej perspektywy? Co by było gdybyśmy stwierdzili, że zagadka Wielkiej Piramidy jest zagadką natury psychologicznej? Skoro ci, którzy budowali piramidę dysponowali fantastyczną dla nas technologiczną wiedzą to dlaczego mamy odmawiać im głębokiej znajomości natury ludzkiej i umiejętności docierania do ludzkiej świadomości? Czy w dalszym ciągu będzie to dla nas dziwne i niewiarygodne? Musimy przyznać, że nadal bardzo niewiele wiemy o prawidłowościach rozwoju ludzkiego społeczeństwa. A może celem tych, którzy budowali Wielką Piramidę było przekazanie nam tej wiedzy i przekazanie pewnej tajemnicy? Czy posiadamy środki aby to zbadać? Mamy i dysponujemy nimi. Teraz uczymy się, jak je najmądrzej wykorzystywać. Mam na myśli nasz własny mózg. Wprawdzie historia rozwoju naszego ludzkiego mózgu jest nie mniej tajemnicza od pojawienia się piramid na Ziemi. Z jednej strony - naszymi fizycznymi przodkami były zwierzęta i w naszej fizjologii, i zachowaniu jest nadzwyczaj dużo zwierzęcych cech (dużo więcej niż nam się wydaje) - a mimo to jesteśmy ludźmi, istotami obdarzonymi nie tylko mózgiem, ale i rozumem. Nasza nazwa rodzajowa brzmi: homo sapiens - człowiek rozumny. My sami nazywamy siebie istotami rozumnymi, nie bardzo wiedząc, co to jest rozum. Wyraźnie czujemy, że coś, jakaś nieuchwytna, lecz bardzo ważna granica, dzieli nas od innych żywych istot na tej planecie. Biorąc pod uwagę nasze zwierzęce pochodzenie, objawy większości szczegółów naszego zachowania, nie da się wyjaśnić tylko i wyłącznie z biologicznego punktu widzenia.
|