Wjedziesz na Manhattan - NYPD będzie wiedziało
Dodane przez admin dnia Sierpień 13 2008 06:47:20
W celu wzmocnienia bezpieczeństwa nowojorska policja zamierza zebrać informacje o każdym pojeździe, jaki wjeżdża na Manhattan.
Propozycja planu - zwanego operacją "Wartownik" (Sentinel) - przewiduje fotografowanie samochodów i ciężarówek wjeżdżających na Manhattan przez mosty i tunele oraz skanowanie ich tablic rejestracyjnych. Ponadto specjalne detektory sprawdzałyby, czy w pojazdach nie są przewożone materiały radioaktywne. Techniki te są już od kilkunastu miesięcy stosowane przez policję, ale do innych celów. Teraz zostałyby połączone w jeden system, który byłby najpierw zainicjowany przy 7 największych wjazdach na Manhattan: w tunelach - Brooklyn-Battery, Holland, Lincoln i Queens-Midtown, oraz na mostach - George Washington, Henry Hudson i Triborough. W późniejszym okresie zacząłby także działać na mniejszych mostach, np. między Bronksem i górnym Manhattanem.
Dane o każdym pojeździe - składające się z datowanego zdjęcia, wizerunku tablicy rejestracyjnej oraz profilu radiologicznego - byłyby indeksowane i przez miesiąc przechowywane w centrum zarządzania na dolnym Manhattanie, gdzie porównywane byłyby z bazą danych nt. poszukiwanych lub podejrzanych pojazdów.
"Głównym założeniem takiego systemu byłoby wykrycie spisku po tym, jak został zaplanowany, ale zanim dojdzie do jego realizacji" - powiedział rzecznik NYPD Paul J. Browne.
Najważniejszym elementem planu byłoby jednak zapewnienia bezpieczeństwa w strefie zero. Komisarz policji nowojorskiej Ray Kelly zaproponował dyrekcji agencji Port Authority, będącej właścicielem strefy zero, stworzenie 16-akrowego obszaru bezpieczeństwa w finansowej dzielnicy miasta, do którego wstęp miałby tylko pojazdy posiadające na to pozwolenie. Byłyby one kontrolowane w 25 punktach wjazdowych. Ponadto na całym obszarze poniżej Canal Street zainstalowane zostałyby czytniki tablic rejestracyjnych, ruchome blokady uliczne oraz 3000 kamer.
Jednocześnie wchodzi w życie federalny program Zabezpieczanie Miast (Securing the Cities), w ramach którego nowojorska policja rozpoczyna współpracę z instytucjami porządku publicznego w promieniu 50 mil wokół miasta. Funkcjonariusze policji poza miastem będą wyposażani m.in. w wykrywacze materiałów radioaktywnych, aby wyeliminować w miarę możliwości zagrożenia tego rodzaju.
Operacja "Wartownik" na razie jest w fazie projektu, ale inicjatywa zapewnienia bezpieczeństwa na dolnym Manhattanie ma być wprowadzona do 2010 r.
--------------
Ukradli MetroCards i bilety LIRR o wartości 800 tys. dolarów
Trzech oszustów znalazło sposób, by wyciągnąć z maszyny na Penn Station tysiące kart i biletów, zanim MTA zdołała ich złapać.
Maszyna, jak się okazało, miała jakiś defekt w oprogramowaniu. W dodatku szajce udało się odkryć kombinację, dzięki której maszyna wydawała bilety bez ściągania opłat. Było to możliwe tylko wtedy, gdy używali aktywnej karty debetowej, na której nie było jednak kwoty wystarczającej do dokonania zapłaty. Karta musiała ponadto pochodzić z jakiegoś małego banku, który nie miał żadnych lokalnych oddziałów. "Prawdopodobieństwo, że oni się na to natkną, było astronomicznie małe" - stwierdził rzecznik MTA Jeremy Soffin.
Kiedy oszuści odkryli trik, zaczęli sprzedawać karty i bilety pasażerom metra i Long Island Rail Road. Jak wykazało śledztwo, wśród klientów szajki byli także ich przyjaciele, którzy zamawiali u nich bilety na konkretne przejazdy.
Policjanci prowadzący śledztwo zdołali połączyć kradzież z dwiema konkretnymi kartami bankowymi. Zaczęli też regularnie kontrolować maszyny do sprzedaży biletów na Penn Station. Ostatecznie aresztowali 40-letniego Gary'ego Granta i 37-letnią Lisę Foster Jordan, małżeństwo z Roosevelt na Long Island, oraz ich znajomego 37-letniego Christophera Clemente, swego czasu błyskotliwego studenta biznesu z Manhattanu. Cała trójka została oskarżona o kradzież dużej wartości i posiadanie skradzionego mienia.
Szajka wynalazła trik we wrześniu 2005 roku. Po raz ostatni skorzystała z niego w maju br. W międzyczasie zdołali wyciągnąć z maszyny bilety LIRR i MetroCards o wartości 800 tysięcy dolarów.
Nowy Dziennik