Teściowa chciała sprawdzić, jak bardzo ją kochają zięciowie. Pojechała do pierwszego, wskoczyła do studni i krzyczy: "Zięciu ratuj, bo się topię!". Zięć ją uratował, a następnego dnia przed domem zastał nowego malucha z kartką, na której było napisane: "Zięciowi, wdzięczna teściowa".
Pojechała teściowa do drugiego zięcia, wskoczyła do studni i krzyczy:
"Zięciu ratuj, bo się topię!". Zięć machnął ręką i wrócił do roboty.
Następnego dnia przed domem zastał nowe BMW, a w nim kartkę z napisem: "Zięciowi, wdzięczny teść".